Real Madryt podejmuje RCD Mallorca na Santiago Bernabéu – czy drużyna Carlo Ancelottiego znów zatriumfuje?
Już w najbliższą sobotę o godzinie 21:30 na legendarnym stadionie Santiago Bernabéu w Madrycie czeka nas kolejne emocjonujące starcie w ramach La Liga. Fani piłki nożnej z niecierpliwością wyczekują tego meczu, a bukmacherzy typują zwycięstwo gospodarzy, co wydaje się być naturalnym wyborem, zważywszy na dotychczasową formę Realu Madryt. W mojej ocenie, choć RCD Mallorca potrafi zaskakiwać, spodziewam się zwycięstwa Królewskich, z przewagą w pierwszej połowie i ostatecznym triumfem zespołu Carlo Ancelottiego.
Najważniejsze statystyki przed meczem
- Real Madryt wygrał 4 ostatnie mecze u siebie, nie tracąc przy tym żadnej bramki.
- Zespół z Madrytu jest niepokonany od 9 domowych spotkań, co świadczy o jego solidnej defensywie i skuteczności ofensywnej.
- W pięciu ostatnich starciach między tymi drużynami średnia bramek wynosiła 2, co może wskazywać na wyrównane starcie i potencjalne gole.
- RCD Mallorca w meczach wyjazdowych traci średnio 1.3 gola na mecz oraz zdobywa mniej niż gol na spotkanie – tylko 0.8 bramki.
- W ostatnich 10 meczach Mallorca aż trzy razy otwierała wynik spotkania, ale ogólnie jej skuteczność jest ograniczona.
Analiza kursów bukmacherskich i prognoza
Według bukmacherów Fortuna najbardziej skłania się ku zwycięstwu Realu Madryt – kurs 1.19 na wygraną gospodarzy jest bardzo atrakcyjny dla tych, którzy liczą na pewny triumf zespołu Carlo Ancelottiego. Bukmacher STS oferuje kurs 1.25 na zwycięstwo Królewskich, co potwierdza ich wysokie notowania jako faworytów tego starcia.
Z kolei zakład na zwycięstwo Realu w pierwszej połowie z kursem 1.56 (Fortuna) jest oparty na solidnych statystykach – drużyna ta wygrywała pierwszą połowę we wszystkich pięciu ostatnich meczach. To świetna opcja dla tych, którzy wierzą w szybkie wejście zespołu z Madrytu w wysokie obroty.
Dla zwolenników bardziej ryzykownych zakładów ciekawy może być kurs 4.50 na to, że RCD Mallorca zdobędzie pierwszego gola – choć statystyki pokazują ich słabszą skuteczność ofensywną, to jednak historia pokazuje, że mogą sprawić niespodziankę.